Ślub w plenerze, fantastyczna ceremonia pod błękitnym niebem.

Każdy spotka swoją drugą połowę

Czasem tylko potrzeba więcej czasu

Historia tego ślubu sięgała wielu lat wstecz kiedy to spotkali na swojej drodze siebie nawzajem. Barbara i Artur. Z Arturem znamy się od wielu lat. To zaszczyt dla mnie że wybrał ze swoją narzeczoną mnie na swojego fotografa. Kiedy zadzwonił i powiedział, żebym zrobił zdjęcia na jego ślubie, od razu się zgodziłem.

To było niezapomniane wydarzenie dla wszystkich. Kilka godzin które można wspominać do końca życia. Zdjęcia w tym mogą jedynie ułatwiać.

Dziękuję, że mogłem być z Wami

w tym magicznym dniu